Wczytywanie teraz
×

„Hobbit, czyli tam i z powrotem” J.R.R. Tolkiena

„Hobbit, czyli tam i z powrotem” J.R.R. Tolkiena

„Hobbit, czyli tam i z powrotem” J.R.R. Tolkiena to jedna z tych książek, które mimo upływu dziesięcioleci nie tracą świeżości, uroku ani siły oddziaływania. Choć pierwotnie pisana jako historia dla dzieci, powieść od dawna pochłania również dorosłych czytelników, zachwycając ich bogactwem świata, literackim kunsztem i subtelną, ale niezwykle mądrą refleksją nad naturą przygody.

„Hobbita, czyli tam i z powrotem”. Jak to się zaczęło

Punktem wyjścia jest postać Bilba Bagginsa – zamożnego hobbita, którego największą ambicją jest święty spokój, filiżanka herbaty i dobrze zaopatrzona spiżarnia. Tolkien w mistrzowski sposób zestawia tę sielankę z nagłym wtargnięciem niezwykłego świata: czarodzieja Gandalfa i kompanii krasnoludów, którzy wywracają uporządkowane życie Bilba do góry nogami. Ta konfrontacja swojskości z nieznanym stanowi jeden z najpiękniejszych motywów całej powieści.

„Hobbita, czyli tam i z powrotem”. Przemiana hobbita

Podróż do Samotnej Góry staje się nie tylko wyprawą po skarb strzeżony przez smoka Smauga, ale przede wszystkim drogą dojrzewania. Bilbo, początkowo tchórzliwy i niechętny zmianie, odkrywa w sobie siłę, spryt i odwagę, o jakie sam by się nie podejrzewał. Tolkien wprowadza go w kolejne próby z taką lekkością, że każdy krok w tej przemianie wydaje się naturalny i głęboko poruszający.

Szczególne wrażenie robi kreacja Śródziemia. Choć „Hobbit” jest znacznie prostszy niż monumentalny „Władca Pierścieni”, już tutaj widać niezwykły talent Tolkiena do budowania światów – pełnych folkloru, mitologii i wewnętrznej logiki. Leśny trakt Mrocznej Puszczy, siedziba Beorna czy podziemne sale elfów mają w sobie baśniową intensywność, a jednocześnie taką plastyczność, że czytelnik zanurza się w nich bez reszty.

„Hobbita, czyli tam i z powrotem”. Klasyk wiecznie na czasie

Nie można też pominąć humoru, finezyjnych dialogów i cudownej narracji – ciepłej, nieco ironicznej, prowadzonej z pozycji opowiadacza znającego przyszłość i zarazem kokietującego czytelnika drobnymi komentarzami. To styl, który trudno znaleźć gdzie indziej i który nadaje książce unikalny ton.

Jeśli „Hobbit” ma jakiekolwiek słabości, to wynikają one jedynie z jego baśniowej konstrukcji – pewne epizody są celowo uproszczone, a niektóre postaci bardziej symboliczne niż pogłębione. Jednak dla większości czytelników jest to część uroku opowieści, a nie jej wada.

„Hobbit” pozostaje literacką klasyką nie bez powodu. To powieść o odwadze, która rodzi się mimo lęku, o przekraczaniu własnych ograniczeń i o tym, że nawet najbardziej niepozorne osoby mogą dokonać wielkich rzeczy. Lektura obowiązkowa – i wciąż zachwycająca.

10/10

Miłośnicy literatury polskiej i światowej, którym zależy na promocji czytelnictwa. Redakcja złożona z bibliofilów, filologów, biblioterapeutów, bibliotekarzy i ludzi kultury. Wszystko po to, by można było czytać o tym, co warto przeczytać.

Opublikuj komentarz

Prawdopodobnie można pominąć